Największe sukcesy odnosi się, koncentrując ludzką pracę na tym, co naprawdę się liczy. /J.C.Maxwell/

Koncentracja to obok prostoty drugi istotny element mojej układanki, w którym dostrzegam efekt osiągania tego, co dla mnie ważne. Chcę Wam trochę opowiedzieć o tym, czego uczyłem się przez ostatnie 10 lat, a nauczyłem się w ostatnim roku – bo tak naprawdę zrozumiałem na swój sposób, o co chodzi w osiąganiu wyniku.
Zacznę od tego, że w żadnym z pisanych przeze mnie artykułów nie odkrywam Ameryki, jednak w każdym – każdy Amerykę może odkryć sam dla siebie. Co mam na myśli? Posłużę się przykładem, który realizowałem przez wiele lat, uznając go za właściwy. Cele określam od zawsze w planach rozwoju, strategiach, dziennikach, kalendarzach – to było i jest oczywiste dla mnie, że tak ma być. Jednak świadomość, a wykonywanie działań/zadań – to zupełnie inne historie. Kiedy dostrzegłem prawdziwie różnice pomiędzy świadomością i działaniem – wszystko zaczęło się zmieniać, a to co robiłem nabierało wartości mierzonej w wyniku. Niby robię dokładnie to samo, jednak to gdzie dochodzę to zupełnie inne miejsca. Jedyną różnicą jest świadoma koncentracja. Koncentracja na tym co jest naprawdę istotne.

SKONCENTRUJ UWAGĘ

Kto z Was ma zapisany kalendarz dzienny po brzegi? Kto przyglądając się na zadania dnia ma poczucie, że „życia nie starczy”, aby zrobić to co tam zapisane. To obrazek bardzo częsty w naszej dzisiejszej rzeczywistości. To sytuacje, które traktujemy jak gdyby było to normalne. I być może dla niektórych tak jest, jednak chciałbym zwrócić uwagę na wątek skuteczności.
Jeżeli w swoim kalendarzu masz określonych dziesięć zadań dziennych (to dużo, a wg mnie dużo za dużo) – na czym skoncentrowana jest Twoja uwaga? Kiedy będziesz najbliższej celu? Gdy zrobisz wszystko ze swojej listy? A jeżeli zrobisz połowę, to co? A tak wiele zadań, nie wprowadza przypadkiem tylko chaosu do Twojego życia? Dużo, dużo, dużo czy dasz radę? Można powiedzieć, że jesteś skoncentrowany na wszystkich dziesięciu. Wszystkie są kluczowe i kiedy przychodzi moment na ich realizację, jesteś skoncentrowany właśnie na nich. To oczywiście jedna z dróg i wielu ludzi właśnie tak funkcjonuje i bardzo często są skuteczni. Są również zmęczeni. I zazwyczaj przychodzi moment, że potrzebują wsparcia „mentalnego”, żeby się poukładać, żeby odpocząć, żeby nabrać mocy. W takim świecie żyjemy i potrzebna jest adaptacja do realiów. Jednak można zupełnie inaczej. Można na początku swoją koncentrację ustawić zupełnie na inny cel, zupełnie w innym miejscu. Może nim być trzy zadania dziennie, tylko i aż trzy. Uwierz mi, że w krótkim czasie nauczysz się robić wszystko co należy, a jednocześnie właśnie tak funkcjonować realizując tak niewiele zadań. Nauczysz się być skutecznym i bardziej wydajnym – a dla samego siebie po prostu bardziej czytelnym, bardziej wypoczętym poprzez koncentrację na właściwych historiach i dobraniu właściwych proporcji zaangażowania i oczywiście sukcesach. Kiedy przyjmujesz założenie, że robisz mniej – wybierasz zdecydowanie najważniejsze rzeczy. To normalne. Wystarczy to dostrzec. Wątek koncentracji na trzech rzeczach – również ma ogromne znaczenie – nasza uwaga nie jest z gumy, nie jest aż tak rozciągliwa. Magiczna liczba trzy powtarza się w wielu wypowiedziach ludzi z całego świata na przestrzeni wieków, którzy upatrują właśnie w niej skuteczność zapamiętywania, koncentracji, realizacji przyjętych celów, właściwej proporcji. Współcześni naukowcy szacują liczbą rzeczy, które możemy zapamiętać, raczej na trzy do czterech. Mówi się jednak, że reguła trzech jest jednym z najlepszych konceptów w teorii komunikacji.
Reguła trzech jest filarem literatury, komedii, dobrych prezentacji i wielu innych wielkich historii. Kilka przykładów, aby nie były to tylko słowa bez pokrycia:
– dlaczego było trzech muszkieterów?
– dlaczego nie ma bajki o czterech świnkach?
– a Bóg, Honor, Ojczyzna – to również trzy. Spróbuj użyć tylko dwóch pierwszych słów, a dostrzeżesz, że trzeciego po prostu brakuje.
– każda prezentacja Steve’a Jobsa ma strukturę trzech, a doskonale wiemy, że tutaj był naprawdę mistrzem skuteczności (polecam Ci książkę Carmine Gallo – Steve Jobs sztuka prezentacji – jak świetnie wypaść przed każdą publicznością. Genialna pozycja – w niej również będziesz mógł zgłębić regułę trzech).
– do trzech razy sztuka, wiesz skąd jest to powiedzenie? Sens był taki, że chodziło o to, aby próbować i się nie poddawać, a wielkość trzech daje szansę na osiągnięcie sukcesu.
– a jak dzielimy czas: na przeszłość, teraźniejszość i przyszłość.
– a Niebo, Ziemia i Piekło.

Przykładów jest nieskończoność od czasów starożytności po dzień dzisiejszy. Jeżeli zaczynasz dostrzegać takie zależności – zobacz jak to działa. Przekonaj się sam. Spróbuj robić trzy rzeczy. Spróbuj tak wybierać.

Myślę, że są trzy rzeczy, które codziennie powinniśmy robić. Pierwsza – to śmiać się. Powinniśmy śmiać się każdego dnia. Druga – to myśleć. Powinniśmy codziennie spędzać trochę czasu na myśleniu. A trzecia rzecz – to pozwolić, by raz dziennie emocje przyprawiały nas o łzy; mogą to być łzy szczęścia czy radości. Pomyślcie tylko. Jeśli śmiejecie się, myślicie i płaczecie – ten dzień jest coś wart. /Jimmy Valvano/

Przez wiele lat, realizowałem cele dotyczące wszystkich obszarów, które uznawałem za ważne. Jednak dopiero w ostatnim roku, na jednym za spotkań firmowych, wspólnie z zespołem dostrzegliśmy to, że nasza uwaga jest rozproszona, że realizujemy często zadania z tak wielu odległych od siebie obszarów, że naprawdę trudno jest oczekiwać, że efekt będzie doskonałym wynikiem, ponieważ koncentrujemy się na wszystkim. I wtedy przyszła do nas odpowiedź, że wystarczy nam jeden główny cel, do którego dojdziemy trzema drogami – i wtedy, właśnie pojawiła się pełna koncentracja, absolutna, bezdyskusyjna. Tylko jeden cel i precyzyjne trzy drogi. Określiliśmy go i wszystko stało się jasne, czytelne, przejrzyste. Każdy, absolutnie każdy wiedział co ma robić, po co, dlaczego. Pozostało pytanie jak należy to robić, jednak „jak” to o wiele prostsze pytanie.

Być może brzmi to banalnie, jednak spróbuj dzisiaj (nie jutro, tylko już dzisiaj) wyznaczyć sobie jedno do trzech tylko zadań na dzień i co godzina przypominaj sobie – skoncentruj się na nich, skoncentruj się na tylko trzech historiach dnia. A kiedy przyjdzie rozpraszacz – np. ktoś, kto będzie chciał czegoś, czy wkroczy w życie tzn. „bieżączka” – odpuść, zdeleguj – i wróć do swojej koncentracji. Jeżeli określasz właściwe, ważne cele – to koncentracja jest kluczowa. Koncentracja przynosi wynik, przynosi poczucie spełnienia, przede wszystkim docierasz tam gdzie zamierzyłeś. Nie robisz rzeczy mało ważnych. A zapewne wiesz, że w tempie dnia, bardzo łatwo zaangażować się w rzeczy mniej istotne i pięknie wmówić sobie, że to trzeba akurat teraz zrobić. Wynik jest taki, że kiedy przyglądasz się na wszystko z tak zwanego „kosmosu”, widzisz, że napracowałeś się co nie miara, jednak nie poszło wszystko to przodu tak jakbyś tego oczekiwał. A dlaczego tak się dzieje? Ponieważ robiłeś rzeczy mniej istotne, niewykluczone, że za dużo i zabrakło po prostu koncentracji na właściwym działaniu. Bieżączka to również rzeczy łatwe – nie musisz myśleć, po prostu przychodzą zadania i trzeba je wykonać, a leniwy umysł podpowiada nam – zrób właśnie to – od razu wiesz o co chodzi. I robimy, bo łatwo. Efektem jest zmęczenie, poczucie przepełnienia, a efekt – ważne rzeczy stoją, ale życie się toczy.

Stwórz stworzyć sytuację, w której będziesz zmuszony działać w inny sposób. Zobacz co wyprodukuje Twój umysł. 

W czym jest największa trudność w utrzymaniu koncentracji na odpowiednik poziomie. W zupełnie błahej historii. Bycie skoncentrowanym jest wymagające. Nakazuje bycie asertywnym, używanie często komunikatu ja, nie odpuszczanie, ciągłe przypominanie sobie co jest najważniejsze, nie branie się za „bieżączkę” (bo trzeba). Porządkuje również kalendarz, bo wtedy najczęściej widzimy, że trudno jest się koncentrować na tak wielu wątkach w ciągu dnia i pojawia się pytanie – czy faktycznie wszystkie są aż tak ważne. A uporządkowanie kalendarza – to jak uporządkowanie życia. Ja wiem, co możesz sobie teraz pomyśleć. Pewnie, że wszystkie zapisane zadania w moim kalendarzu mają istotne znaczenie. Yhm. Usuń na początku połowę i zobacz, co wyprodukuje Twój umysł. Jak sobie z tym poradzi? Jakie odpowiedzi znajdzie na to co usunąłeś. Po prostu spróbuj. Nie jesteś tak dobry jak Ci się wydaje. Jesteś o wiele lepszy. Pamiętaj o tym. Znajdziesz takie rozwiązania, że sam będziesz zdumiony. Tylko potrzebujesz stworzyć sytuację, w której będziesz zmuszony działać w inny sposób. Skoncentruj się na uproszczeniu swojego życia – na kilka dni. Zobaczysz co się wydarzy. Zobaczysz jak wiele rzeczy, nie warto robić. Wystarczy określić koncentrację na czymś – i zadziałać. Zmniejszając nadasz znaczenie sprawom najważniejszym i nauczysz się realizować swoje życie w prostszy, skuteczniejszy sposób.

podążaj

A jak utrzymać się w stanie pełnej koncentracji przez długi czas w ciągu dnia. Oto kilka prostych przykładów:

  1. Zrób tapetę na pulpit komputera z napisem „koncentruj uwagę”.
  2. Zrób tapetę na pulpit telefonu z napisem „koncentruj uwagę”.
  3. Modne opaski na rękę – zamów w dobrym, miłym dla siebie kolorze z napisem „koncentruj uwagę”.
  4. Zapisz w swoim kalendarzu na pierwszym miejscu każdego dnia to co jest ważne – przeczytaj i rozpocznij każdy poranek właśnie z tym, co jest dla Ciebie najważniejsze. Nadaj jakby tytuł dla dnia, aby Twoja uwaga była właśnie tam gdzie tego chcesz.
  5. Wieczorem poświęć kilka, dosłownie kilka minut na podsumowanie dnia – właśnie odpowiadając na pytania: gdzie była skierowana Twoja uwaga, gdzie była koncentracja. Kolejny dzień będzie łatwiejszy, bo będziesz miał świadome doświadczenia.

Nie szukaj na siłę dziesiątków zadań, bo „cały świat” tak wygląda, bo „cały świat” pędzi jak oszalały. Ty nie musisz. A nawet więcej, Ty już wiesz, że Ci, którzy docierają tam gdzie pragną – mają mniej, jednak wybierają to co należy i w odpowiedniej proporcji.
I właśnie dlatego nie było czwartego muszkietera.