Zastanawiałeś się może, ile książek przeczytałeś w tym roku?

Kiedy piszę ten artykuł jest 28 lipca, czyli minęło już prawie 7 miesięcy 2018 roku, a to dokładnie oznacza, że upłynęło 208 dni, a to daje 5051 godzin 18 minut, które w jakiś sposób każdy z nas przeżył i wykorzystał. Można pokusić się tutaj o analizę tego, jak przeżyłeś swój czas i rozebrać go na części dotyczące pracy, snu, jedzenia itd. W tym artykule jednak skoncentruję się na czasie spędzonym na zdobywaniu wiedzy czytając.

Gdybyś każdego dnia przeznaczył 30 minut na czytanie, do dzisiaj poświęciłbyś na to około 104 godziny, a to jest ponad 4,33 dnia. Przyjmuje się średnio, że czytamy 30-40 stron na godzinę. Gdyby przyjąć nawet ten niższy przelicznik (30 stron), w 104 godziny przeczytałbyś 3120 stron. Przyjmijmy również, że średnia ilość stron w książce to ok. 240, tak więc do dzisiaj przeczytałbyś ponad 13 książek.

czytaj

Gdybyś czytał 30 minut dziennie od początku roku do dzisiaj przeczytałbyś 13 książek.

Gdybyś czytał 15 minut dziennie od początku roku do dzisiaj przeczytałbyś 6,5 książki.

No właśnie, gdybyś przynajmniej tyle czasu na to poświęcił. Ciekawe, jak to jest u Ciebie?

A teraz prawda o nas. Wiesz, jaki procent Polaków czyta co najmniej 1 książkę w całym roku? Trzymaj się mocno, bo ta statystyka jest powalająca – 38%, a tylko 9% czyta w ciągu całego roku powyżej 7 książek.
Czyli, aby znaleźć się w grupie najlepszych „czytaczy” w Polsce wystarczy 15 minut każdego dnia. Dokładnie tak – wystarczy tylko 15 minut! I co Ty na to? Na co czekasz, możesz być w tak prosty sposób w czołówce, wystarczy 15 minut dziennie!

Dla przykładu, chociaż nie chcę się na tym zbytnio koncentrować podam, że co najmniej jedną książkę w ciągu roku czyta: 73% Amerykanów, 70% Francuzów, 71,2% Niemców. To trochę lepszy wynik, niż w naszym kraju. Daje do myślenia? Mi trochę tak, bo zastanawiam się, czy chodzi o to, że jesteśmy coraz bardziej zapracowani i nie potrafimy znaleźć czasu na taki sposób odpoczynku relaksu. A nasi sąsiedzi wręcz odwrotnie, szukają czasu na odpoczynek, a nie tylko na pracę – bo przecież czytając właśnie w pewien sposób doświadczamy odpoczynku. A może książka staje się przeżytkiem?

Kilka miesięcy temu spędziłem trochę czasu w Londynie i zwróciło moją uwagę coś, czemu zacząłem się przyglądać bardziej niż uważnie. Obserwowałem ludzi. Przyglądałem się im w metrze, na ulicy, w kawiarniach zwracając uwagę, na to czym się zajmują. Większość z nich w trakcie podróży czy picia kawy, lunchu przeglądała swoje smartfony, rzadko kto czytał książkę. Trochę zacząłem zaglądać przez ramię, co na tych smarfonach oglądają Ci ludzie, bo może czytają jakieś opracowania (śmiech). Powtarzało się kilka schematów, które wymienię w kolejności częstotliwości:

  1. Facebook
  2. gry sprawnościowe
  3. smsy do i od znajomych

A mimo wszystko na Wyspach również, ponad 72% jeszcze w ciągu roku sięga po co najmniej 1 książkę. W Polsce nie mam takich doświadczeń związanych z obserwacją ludzi, bo głównie jeżdżę samochodem, jednak kiedy myślę, gdzie widuję ludzi czytających książki, to pierwsza odpowiedź, która przychodzi mi na myśl to – wakacje, na plaży.
Polacy podobnie jak inne narodowości spędzają wiele czasu przeglądając swoje smartfony, jednak jak podają  badania, które odszukałem w internecie, zdecydowanie mniej osób gra w gry na telefonie. U nas królują media społecznościowe.

Czy to wszystko oznacza, że wchodzimy w inną epokę? Czy czas, kiedy wartością była wiedza zdobywana poprzez obszerne opracowania odchodzi do lamusa? Bo przecież w internecie rzadko czytamy rozbudowane materiały. Zdecydowanie, to co oglądamy ma niewiele treści, jest zebrane w zwarty tekst, wypunktowane, poukładane w proste schematy, aby łatwo było nam wszystko co tam jest zapamiętać.
Przychodzi również na myśl również to, że dzisiaj tak bardzo popularny jest rozwój osobisty, a to przecież książki, to wiedza w nich zawarta.

Więc może te wszystkie badania są przekłamane?

Jak już na blogu czytelnicy odważą się na komentowanie moich treści i dzielenie się sobą, to chętnie zrobię taką mają ankietę dotyczącą ile czytamy. W chwili obecnej Lekcje Niepokonanych obserwuje 934 osoby, to już jest przecież grupa reprezentatywna. A może zrobimy taki mały test i zobaczymy, czy czytelnicy Lekcji są w grupie najlepszych czytaczy w Polsce? Zapraszam. Może to wyglądać na przykład tak:

Przeczytałem 7 książek – podaj tytuły. Szczególnie polecam: tutaj wpisz najlepszą pozycję według Ciebie i o czym jest ta książka. Dzięki temu, możemy mieć fajną bazę, co warto czytać i do czego może nam się przydać wskazana książka.

Ja lubię czytać i dużo czytam. Zastanawiam się, czy jestem wymierającym gatunkiem. Od początku 2018 roku zakupiłem lub dostałem w prezencie 41 książek, z tego przeczytałem 19. A do końca roku, zamierzam przeczytać pozostałe 22 książki. Oto moja lista (startówka bazy):

  1. Prawdziwa historia McDonald’s – Ray Kroc
  2. Prostota – siła codziennych rytuałów – Brooke McAlary
  3. Zaufanie czyli waluta przyszłości – Michał Szafrański
  4. Nawyk osiągania – Bernard Roth
  5. O lepszym życiu – Iwona Majewska-Opiełka
  6. Myślenie pytaniami – Marilee Adams
  7. Listy od Przyjaciela – Anthony Robbins
  8. Im mniej tym więcej – Joshua Becker
  9. Piąty poziom – Volant
  10. Finansowy ninja – Michał Szafrański
  11. Focus Sztuka koncentracji jako ukryte dążenie do doskonałości – Daniel Goleman
  12. Silne marki osobisty zmieniają świat – Agnieszka Walczak-Skałecka
  13. Metoda czarnej skrzynki – Matthew Syed
  14. W drodze do szczęścia i satysfakcji – Andrzej Cieplak
  15. Gotowi na start – Pat Flynn
  16. Twoja mapa marzeń – Karina Sęp
  17. Plan pozytywnego działania – Napoleon Hill
  18. Psychologia nauczania – Matuesz Grzesiak
  19. Wszyscy się komunikują niewielu potrafi porozumieć – John C. Maxwell
  20. Plan lotu – Brian Tracy
  21. Mówca doskonały – Agata i Jerzy Rzędowscy
  22. Najmądrzejszy w pokoju – Thomas Gilovich Lee Ross
  23. Zasady samodoskonalenia – Napoleon Hill
  24. Steve Jobs sekrety innowacji – Carmine Gallo
  25. Inteligencja finansowa, co kryją liczby – Karen Berman, Joe Knight
  26. Nawyk coachingu – Michael Bungay Stanier
  27. Zwyciężyć znaczy przeżyć – Aleksander Lwow
  28. Wielcy z wyboru – Jim Collins
  29. Etyka biznesu – Kenneth Blanchard, Norman Vincet Peale
  30. Zdobyć rynek – Jeff Walker
  31. Mówca doskonały – Agata i Jerzy Rzędowscy
  32. Like a Virgin – Czego nie nauczą Cię w szkole biznesu – Richard Branson
  33. Jak się uczyć – Ron Fry
  34. Liderzy jedzą na końcu – Simon Sinek
  35. Zasady Canfielda – Jack Canfield
  36. Zwycięzca jest sam – Paulo Coelho
  37. Unshakeable – your guide to financial freedom – Tony Robbins 
  38. 5 języków miłości – Gary Chapman
  39. Jedna rzecz – Gary Keller, Jay Papasan
  40. MBA sprzedaży w prawdziwym świecie – Harvey Mackay
  41. Podróż autora – Vogler (zakupiona dzisiaj przed 42 minutami).

Zapisałem ją, bo może któraś z pozycji zwróci Twoją uwagę, odnajdziesz ją, zakupisz i przeczytasz, do czego Cię gorąco zachęcam.

Odnoszę wrażenie, że w dzisiejszych czasach, czytanie nabiera zupełnie innego wymiaru, wymiaru unikalności. I chociaż księgarnie takie jak Empik są zawsze pełne ludzi, to mimo wszystko statystyki pokazują, że książki kupujemy, a jednak, chyba nie czytamy. Ja też tak trochę mam.

A ja kupuję i czytam, bo fascynują mnie opowieści ludzi, zawarte właśnie w książkach. Lubię również zapach papieru (doświadczanie), sprawia mi przyjemność zakreślenie interesujących mnie fragmentów (praca z tekstem), wracanie do wątków, które mają dla mnie znaczenie (analiza treści), i przebywanie w ich „towarzystwie”, które mnie inspiruje, nawet wtedy, kiedy widzę tylko tytuły, które przywołują mnóstwo refleksji i przemyśleń wynikających z tego, że wiem co jest w środku. A kiedy potrzebuję wrócić – otwieram książkę i widzę żółte, lub zielone zakreślenia i swoje notatki, i jestem z powrotem tam, gdzie byłem kiedy czytałem książkę. Jednak książki, to przede wszystkim wiedza, inspiracja i genialna podróż do krainy, która odnajduje w nas prawdziwego człowieka. Właśnie tam masz szansę odnaleźć samego siebie.

czytaj_b

Kiedy zacząłem prowadzić bloga, jedno z pierwszych zdań komentarza jakie powiedział Kacper (mój syn) brzmiało: kto dzisiaj będzie czytał tyle tekstu. Dzisiaj króluje film czyli obraz. I wiem, że ma rację. I w związku z tym, to On on nakręcił dwa filmy, które już są na blogu. Jednak faktycznie coś w tym jest, że pokolenie 15-latków, nie dostrzega wartości w czytaniu książek, woli oglądać.

Około roku temu zrobiłem nawet taki eksperyment proponując mojemu 14-letniemu  wtedy synowi, że za każdą przeczytaną książkę, będzie otrzymywał podwyższone kieszonkowe, czyli można powiedzieć, że będzie zarabiał na czytaniu. Warunek był jeden, że ja będę wybierał książki. Powiem, że za przeczytanie książki nie zaproponowałem wcale małej kwoty. Przeczytał chyba ze 4 pozycje. Zarobił sobie na swoje małe marzenia, a następnie przerwał. I kiedy zapytałem go dlaczego, w sumie nie było jednoznacznej odpowiedzi. A ja i tak wiem, że On jest w krainie obrazu. Jednak jeszcze się nie poddaje (ja) i jeszcze podejmę próby zachęcenia Go do czytania, bo wiem, że ma to swoją niepodważalną wartość.

Wielu ludzi dzisiaj mówi, że chciałoby napisać książkę (ja również), i wielu pisze. Kiedy patrzę, jak wygląda statystyka czytania, to zadaję sobie pytanie: czy warto? Czy warto, poświęcić tyle czasu i energii, którą można spożytkować w inny sposób, docierając do większej grupy odbiorców, na przykład przez kręcenie filmów. Czy warto pisać, kiedy tak mało ludzi czyta?

Świat się zmienia, a wraz z nim to, w jaki sposób zdobywamy wiedzę. Jednak wiem, że czołówka tego świata – czyta. I to dużo. Jeżeli nie wierzysz to zajrzyj tu, myślę, że to doskonałe rekomendacje, aby czytać:

Richard Branson
9 książek, które według Richarda Bransona każdy powinien przeczytać

Bill Gates
Bill Gates czyta książki, żeby dowiedzieć się jak działa świat. 6 tytułów, które poleca

Mark Zuckerberg
23 książki, które powienien przeczytać każdy przedsiębiorca

Kiedy zamykasz oczy i myślisz o tym, jak stać się mądrym, światłym człowiekiem, to w jakim pomieszczeniu się znajdujesz?

Jeżeli chcesz być w czołówce tego świata, cokolwiek to dla Ciebie znaczy (i nie mam tutaj absolutnie na myśli, tylko ludzi bogatych, pomimo, że właśnie takie 3 przykłady są powyżej) to jak wyobrażasz sobie zdobywanie wiedzy, aby było to możliwe?

A co powiedziałbyś swoich dzieciom lub im mówisz, robiąc projekcję ich przyszłości, co powinni robić? Jaki bagaż powinni mieć wchodząc w dorosłe życie?

Ciekawy jestem jakie są Twoje odpowiedzi.

Ze swoim życiem robisz co chcesz, tak właśnie ma być. Dzisiaj chcę Ci tylko powiedzieć, że wystarczy nawet 15 minut dziennie, 15 minut, kiedy czytasz i pogłębiasz swoją wiedzę, abyś mógł dotrzeć tam, gdzie większość ludzi nie dotrze, bo nawet nie będzie wiedziała, że warto iść.

A najciekawszym moim odkryciem jest to, że kiedy już dowiesz się, że warto się rozwijać – najczęściej doświadczając tego w oparciu o inspiracje z czytanych książek, i zaczniesz  robić faktycznie, to co tam wyczytałeś, zaczniesz działać i to wszystko zacznie się wydarzać, i będziesz docierał do swoich pragnień, marzeń które się obudzą, to i tak na końcu, trafisz z powrotem do książki – bo wygląda na to, że tam się wiele zaczyna i wiele kończy. Bo kiedy będziesz chciał więcej, to tam właśnie będą Odpowiedzi.

Możesz wzbogacić swoje życie, poświęcając tak niewiele czasu – naprawdę wystarczy 15 minut każdego dnia (ach ta matematyka). A jeżeli nie przyjdzie Ci do głowy, jak to zrobić, to zamieszczę tutaj jeszcze jedną ściągawkę Petera Bregmana, który na łamach Harvard Business Review przygotował ciekawe rozwiązanie: „Jak czytać jedną książkę tygodniowo?”.

Jeżeli czytasz mojego bloga, a jest on o rozwoju osobistym, to doskonale wiesz, co oznacza dbałość o sferę czytania. A jeżeli potrzebujesz trochę motywacji, bo nie idzie tak, jakbyś chciał, to w artykule masz kilka prostych ściągawek, jak to zrobić, aby było inaczej. Wykorzystaj je śmiało, bo po to właśnie się tutaj pojawiły. Powodzenia.