Tego, co ja Ci obiecam, to nikt Ci nie da

Działaj pomimo strachu. Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Chciałbym napisać, że jest inaczej, jednak prawda jest właśnie taka, że wykonanie tego jest wymagające. I można pięknie o tym opowiedzieć lub też opowiedzieć nie pięknie tylko zwyczajnie o kosztach jakie trzeba ponieść, aby tak działać, jednak nic nie zastąpi doświadczenia. Bo w każdej opowieści są lekcje i są zwyczajne wymagające chwile. I żadna opowieść nie zastąpi prawdziwego zrozumienia o co w tym chodzi. Można zobaczyć tylko inspirację do tego, co warto samemu robić.
Zdarzało mi się wielokrotnie opowiadać innym, jak to jest działać pomimo strachu. Opowiadałem o trudnych i wymagających dla mnie chwilach na różne sposoby. Czasami pokazując tylko lekcje czyli tę stronę historii, która uczy pokory, uczy tego, że lepiej czyścić głowę i nie zostawiać nic na później, nawet kiedy jest wymagające, bo jak zalega to na naszej psychice zostaje ślad, który nie daje nam spokoju. Wtedy najczęściej ludzie widzieli we mnie człowieka, nie takiego, który potrafi sobie wszystko poukładać pomimo trudu, tylko takiego, któremu wszystko się układa. Paradoks, jednak właśnie takie postrzeganie się budziło. Paradoks, bo nie wszystko się układało czy układa, tylko po prostu staram się korzystać z różnych sposobów, które dają szanse na rozwiązania wymagających historii. Wtedy też zawsze uruchamiałem pozytywne myślenie o tym, co przede mną i pozytywne działanie, aby rozwiązania mogły przyjść i się wydarzyć. Jednak wtedy za każdym razem ludzie widzieli i widzą gościa, który jest człowiekiem sukcesu. A za tym idzie od razu to, że wszystko jest u niego poukładane. A przecież sukces to stan, a nie to, że wszystko jest poukładane, bo naturalne jest to, że jak dużo działasz, to nie unikniesz trudności, które pojawia się na Twojej drodze. Jednak to w jaki sposób będziesz je rozwiązywał będzie pokazywało KIM JESTEŚ i określa stan w jakim się znajdujesz.

Trawa u sąsiada zawsze bardziej zielona

Pokazywałem też historię z innej perspektywy. Bez lekcji, nauki czyli historię o żalu, trudzie, wymagających momentach i wtedy widziałem współczucie i zrozumienie. Historie, które nie wydarzyły się po coś, tylko historie, które się po prostu wydarzyły. Tyle, że niewiele z tego wynikało, bo nic dobrego nie wydarzyło się poza empatyzowaniem ze mną. A przecież nie to nas motywuje do działania. Nie samo zrozumienie, chociaż to bardzo ważne. Efekt za każdym razem był taki, że to co ja wtedy czułem, to uczucie, że wszystkim dookoła jest lepiej ode mnie. I pomimo, że miałem świadomość, że każdy na swoim podwórku ma swoje troski, to jednak była taka część mnie, która dawała mi odczuć, że mam najgorzej. I tylko potęgowała się we mnie koncentracja na tym, jak jest mi źle.

Każdy krok ma swoją cenę

Po takich doświadczeniach zrozumiałem, że mogę wybierać pomiędzy różnymi opcjami działania. Pojawiła się świadomość, że mogę zarządzać swoim stanem odczuwania w zależności od tego, na czym koncentruję swoją uwagę. Wybrałem ten pierwszy wariant, czyli rozwiązanie, które polega na tym, że działam pomimo strachu, podejmuję odważne działania i nawet kiedy dookoła sztorm, ja staram się widzieć w tym nadzieję na lekcje do czegoś kolejnego. Niektórzy mówią, że to szalone. I może w swoim pojęciu mają rację. Ja jednak właśnie tak wybieram, bo wtedy w połączeniu z odpowiednią ilością czasu (nie wiem ile to jest do różnych działań) przychodzi efekt. Nie zawsze taki jak zamierzałem osiągnąć, jednak zazwyczaj wydarza się coś co przynosi radość. Potrzebny jest jednak czas.
A jaka jest cena? Cena jest taka, że kiedy ludzie nie mający ze mną kontaktu na co dzień widzą tylko „człowieka sukcesu”, nie dają wtedy przyzwolenia na porażkę, na to, że coś może się nie udać. Wtedy oczekują, że jeśli zaliczysz wpadkę, od razu zmienisz wszystko czyli, że będziesz „cierpiał”. Powinno to objawiać się tym, że z dnia na dzień zmieniasz wszystko, jesteś smutny, wolniejszy, zupełnie inny niż dotychczas. To taki społeczny dowód tego, że masz problem.

Można mieć problem na 100 sposobów

A przecież można mierzyć się z trudnościami, które pojawiają się w życiu czy w biznesie na swój sposób. Trudności to naturalna część życia, to jego element. I można chcieć być po prostu sobą w tym wszystkim. Ludzie często nie dają przyzwolenia na taki sposób sposób przeżywania trudności, który polega na działaniu dalej jakby nic się nie stało. Działaniu takim, tylko po to, aby właśnie zmienić ten stan. Aby zmienić stan jakiegoś niedostatku, w stan zupełnie odwrotny. Szanse na powodzenia są o wiele większe, jeżeli będziesz szukał w doświadczeniu – lekcji, wyciągał wnioski i działał dalej. Często pomimo strachu.
Dopóki otoczenie nie doświadczy podobnego do Twojego stanu będzie miało różne oczekiwania wobec tego, jak powinieneś się zachowywać. Pytanie tylko, czy otoczenie ma Twoje doświadczenia, czy dostarcza Ci kolejnych, nawet tych niechcianych? Dlatego tak ogromnie ważne jest to, jakimi ludźmi się otaczasz.

Działam pomimo strachu

Dzisiaj doświadczam bardzo wymagających historii biznesowych i doświadczam tego, co próbują wnieść ludzie, często mi nieznani do mojego życia. Ludzie, którzy nie dają prawa do tego, że coś może nie pójść po mojej myśli, że coś może ułożyć się zupełnie nie tak jak zaplanowałem. I nie ma dla nich znaczenia, jakie są powody, jakie historie doprowadziły do wymagających historii biznesowych. A przecież za każdym sukcesem i za każdą trudnością stoją jakieś historie, często dzięsiątki działań, zbiegów okoliczności oraz zaplanowanych akcji z niezaplanowanym skutkiem.
Dzisiaj też wybrałem, że właśnie to doświadczenie to lekcja, która ma po raz kolejny wzbogacić to co wiem, co potrafię, co ma posłużyć nie tylko mnie, ale również ludziom, z którymi się spotykam.
Bo ZAWSZE przede wszystkim za każdą historią stoją Ludzie. Ludzie, o których często się zapomina „robiąc biznes”.
Biznes to Ludzie, biznes to historie lepsze i gorsze. I GO!towość na Biznes to przede wszystkim GO!towość na Ludzi.
I kiedy już podejmiesz decyzję o tym, że w Biznesie chodzi o Ludzi (a to jest właśnie wybór dojrzałości biznesowej) – działaj pomimo strachu.
Czy warto, to musisz określić sam, tak jak dyktuje Ci Twoja Odwaga, Twoje Wartości i Twoja Odpowiedzialność.